-1-

Mamusia, Kuba i ja jedziemy autobusem.
Wsiadamy, Kuba oczywiście rozsiada się na kolanach. Ja kasuje bilet…

Kuba: Chodź Ola, siadaj, przecież zapłaciłaś!

-2-

Jak codzień Mamusia prosi Kube o posprzątanie zabawek…

Kuba z uśmiechem na twarzy: Jasne!
…że nie.

-3-

Kuba: Nie całuj mnie! Nie jestem przecież twoim mężem!