I kubuś pojechał z Mamą i Tatą do Zalanej wg. Dziadka, a Zielonej wg. Kubusia Góry -odpoczywać.

Należy mu się zresztą- jak przystało na przedszkolaka dużo pracuje: niemalże hurtowo malowane rysunki, pisane literki, cyferki…

Każdy rysunek obowiązkowo musi być podpisany, obojętnie jak. I choć podpisany jest TATA, nic nie szkodzi by dostała go Mama. Przecież każdy może zapomnieć jak się coś pisze;) Zwłaszcza gdy się ma 5 lat. No właśnie, bo kubuś 15 stycznia miał urodzinki:)

Całkiem niedawno nawet napisał swój pierwszy w życiu list. Krótki, ale za to bardzo treściwy. Musicie mi wierzyć na słowo.

To tyle na dziś. Pozdrowienia od pewnie śpiącego juz Kubusia i nie śpiącej siostry:)